sobota, 24 stycznia 2015

"Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej" - historia makatki cz. 1



 
Od pewnego czasu stałam się wielbicielką starych makatek kuchennych. Parę razy już pisałam o tym na blogu. Szukałam wszędzie schematów ale trafiałam tylko na zdjęcia. Jako, że nie mam zdolności plastycznych pozostawało mi tylko do nich wzdychać lub też.. kupić jakąś starą, potarganą. Ale - tak jak pisałam już wcześniej - znalazłam Panią Danusię, która takie makatki rysuje i sprzedaje wzory. :)) To było to. Mam już w swoim posiadaniu około 10 rysunków.
Wyhaftowałam 4-ry, ale wszystkie na zamówienie. Dla mnie tez będzie... ale za parę dni. W zeszłym roku udało mi się kupić malutka książeczkę "Bóg, miłość, rodzina - europejskie makatki kuchenne. Kicz czy sztuka?", która została wydana po wystawie makatek stworzonej przez Panią Annę Uszyńską. Wystawa ta była w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu w miesiącach wrzesień - grudzień 2011 roku. Pozwolę sobie zacytować parę informacji o makatkach z tej właśnie broszurki.
 
"Makatki umieszczano najczęściej w kuchniach, zwykle w jej miejscu centralnym, tak by były widoczne po wejściu do pomieszczenia. Najczęściej lokowano je nad stołem, kuchnią, przy szafkach lub półkach na naczynia. Ponadto zawieszano je nad łóżkami lub ławami, jeśli takie stały w tym wnętrzu i miały one przeważnie wymiary standardowe - ok. 50 x 70 cm. Natomiast w kuchni bułgarskiej występowały także makatki dłuższe. Zawieszano je przy tzw. minderze czyli długim siedzisku z poduszkami, służyło ono w dzień do siedzenia i wypoczynku, ale mogło także pełnić rolę miejsca do spania. To właśnie przy nim, a właściwie nad nim wieszano makatki, dlatego też były one zwykle dużo dłuższe niż te, które przystrajały inne części kuchni.
 
Natomiast we wszystkich krajach gdzie makatki w ogóle występowały, obowiązkowo wieszano je nad wiadrami z wodą, przy różnorodnych mniej lub bardziej skomplikowanych umywalkach - generalnie w kącikach związanych z wodą i higieną. W tych sanitarnych zakątkach swe miejsce miały także makatki "kranowe" i ręczniki dekoracyjne. Te pierwsze wieszano na ścianie przy kuchennym kranie, który przekładano przez ozdobnie wykończony otwór lub rozcięcie znajdujące się pośrodku makatki. Używano ich oczywiście w budynkach, do których doprowadzona była bieżąca woda, a więc głównie w domach miejscach, w Polsce na przykład powszechnie na Śląsku.
 
Natomiast ręczniki ozdobne wieszano na poziomym drążku specjalnie do tego celu przeznaczonej półeczki. Ręcznik ten pełnił funkcję dekoracyjne, przysłaniając użytkowe. Hafty na nim rozłożone były dwustronnie na obu węższych bokach (raz na prawej stronie, raz na lewej) dlatego tez stawały się widoczne jednocześnie jedynie po złożeniu ręcznika i zawieszeniu go na drążku" c.d.n.

11 komentarzy:

  1. Dorotko, jestem włascicielką takich starych, darowanych przez teściową makatek. mam do nich ogromny sentyment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja zaczęłam zbierać makatki. Mam takie marzenie - aby kiedyś zrobić ich wystawę :)

      Usuń
  2. Widywałam w dzieciństwie tego typu makatki w różnych domach, może i kicz, ale niektóre sentecje miały walory edukacyjne kojarzą mi się z ciepłem domowego ogniska. Warto je zbierać, bo to historia, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam taką makatkę z dzieciństwa- wisiała w kuchni u mojej ukochanej cioci w Katowicach. Haft był ciemnoniebieski, robiony łańcuszkiem ale napis był po niemiecku.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. pamiętam makatkę (ja haftowałam) raczej to ręcznik z płótna, na dole były kwiatki wyhaftowane, zakrywał on taki wieszak na którym trzymaliśmy szczotke do mycia butelek,wytrych tam był ,dalej nie pamiętam co tam było.U babci była makatka nad stołem"Kto rano wstaje ,temu Bóg daje),pamietam ,że głównie było to haft kolorem niebieskim,ciekawe?pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w domu były takie makatki, szczerze, nie pamiętam gdzie się podziały, ale znając " zdolności " Mamy do niewyrzucania niczego, pewnie gdzieś zalegają półki. Przypomniałaś mi cytatem z książki, jak czasem Tatuś zamiast w ręcznik, wytarł się w makatkę, ojjj była wtedy niezła awantura. Widniał na niej napis " Zimna woda, zdrowia doda ". A na innej' Dobra gospodyni w domu cuda czyni " .
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam taką makatkę po prababci, uprana leży schowana

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez mam jedna makatke po mojej Babci, wyhaftowana kolorem niebieskim, i pamietam,ze wisiala w kuchni kolo pieca, pozdrawiam cie cielo, ania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze. Negatywne również cenię.